Pomiń linki nawigacyjne i przejdź do treści strony
KRS:
0000338389
Czcionka:
Kontrast:
Logowanie do subkonta
KRS:
0000338389
Czcionka:
Kontrast:

11933 Kaliszuk Klaudia

Cel

Mam na imię Klaudia, mam 23 lata. Jestem na ogół uśmiechniętą, spokojną, pracowitą i samodzielną osobą chociaż od jakiegoś czasu nie jestem w stanie normalnie funkcjonować cieszyć się z małych rzeczy.  Nie mam dzieci co nie oznacza, że nie chciałabym ich mieć.

Od 12 roku życia dokuczają mi różne dolegliwości. Zaczęło się od tego, że raptownie w bardzo szybkim tempie urosłam i przez to zaczęłam mieć problemy z sercem, stawami, wzrokiem i sporo innych dolegliwości.

Natomiast w wieku 18 lat zaczęłam mieć problem z pęcherzem, dopadł mnie codzienny straszny ból, krwiomocz i bóle kręgosłupa. Przez tyle lat jeździłam do lekarzy i tylko byłam dalej odsyłana, bo nie wiedzieli co mi jest i tylko stawiali złe diagnozy, a z dnia na dzień nowe dolegliwości i gorszy ból. Każdy dzień spędzałam w łazience z okropnym bólem. Zaczęłam czytać co to może być i po moich objawach pomyślałam, że to może być endometrioza.

Do lekarzy chodziłam z diagnozą endometriozy, by może pod tym kątem zaczęli mnie badać.  Rok temu lekarz stwierdził, że to jednak endometrioza i powinnam być operowana, ale niestety nikt nie chciał się tego podjąć, przynajmniej zlecił mi potrzebne leki, dzięki którym mogłam w miarę normalnie funkcjonować i nie spędzać dni i nocy z bólem w łazience.

W czerwcu tego roku byłam u specjalisty w Medicus we Wrocławiu u lekarza Mikołaja Karmowskiego, który niestety potwierdził to co najgorsze, endometrioza widoczna była gołym okiem.

Podczas wizyty  potwierdzono chorobę i zdiagnozowano dokładnie, wyszła endometrioza IV stopnia zaszyjkowej i otrzewnej, zrostowa miednicy mniejszej. Po rezonansie magnetycznym dodatkowo wyszło, że będzie potrzebna resekcja jelita i praktycznie wszędzie mam zrosty, więc będzie potrzebny do operacji dodatkowo chirurg.

Ta operacja jest potrzebna by w końcu zacząć żyć bez bólu i normalnie funkcjonować, a przede wszystkim nie cierpieć każdego dnia.

Z bólem walczę już od wielu lat. Na co dzień staram się nie pokazywać tego, że coś mi dolega lecz coraz częściej jest to silniejsze ode mnie. Nie wszyscy to rozumieją i nie zdają sobie sprawy jak poważna jest ta choroba oraz ile komplikacji może za sobą nieść. Niektórzy mówią „no coś Ty przecież po Tobie nie widać żeby cokolwiek Ci dolegało, młoda jesteś, urodzisz dziecko to Ci przejdzie. Otóż nie, może tak być, że nigdy nie będę mogła się tym cieszyć.

Może na zewnątrz jest inaczej i nie widać, natomiast wewnątrz to jeden wielki ból. Taki codzienny ból uniemożliwia wykonywanie codziennych czynności, tak jak praca i towarzyszy mi myśl, że zostanę bez środków do życia. Koszt operacji, która została zaplanowana na kwiecień przyszłego roku w specjalistycznej klinice „Medicus Clinic”  we Wrocławiu  wynosi 40 tysięcy złotych.

Nie mam możliwości uzbierania tak dużej kwoty. Towarzyszą mi coraz częstsze bóle w środku, bóle podbrzusza, jajników, bóle kręgosłupa, krwawienia, mdłości, to są między innymi jedne z objawów, które mi dokuczają. Bywają takie dni, że nie daję rady wstać z łóżka. Ból jest nie do zniesienia. Takie dni nie pozwalają mi normalnie funkcjonować i nie mam ochoty cieszyć się z czegokolwiek.

Chciałabym w końcu normalnie zacząć funkcjonować, żyć bez bólu. Nie zastanawiać się kiedy znów dopadnie mnie jakiś ból, cieszyć się życiem.

Endometrioza jest to bardzo uciążliwa choroba, porównywalna jest do nowotworu złośliwego-mimo, że nie jest to zmiana złośliwa to rozprzestrzenia się i atakuje narządy szybko i rozlegle. To choroba przewlekła i postępująca, porównują ją do raka, bo potrafi wyniszczyć organizm nie tylko fizycznie, ale również psychicznie . Choroba ta wyniszcza tak organizm, że może spowodować nawet śmierć . Nieleczona choroba prowadzi do bardzo groźnych powikłań. Na dzień dzisiejszy mój stan coraz bardziej pogarsza się..
Od tylu lat szukam pomocy u wielu lekarzy i przeważnie słyszałam, że bóle i  dolegliwości to taka ma natura i muszę z tym żyć. Tylko wmawiali różne choroby . Nie potrafili zdiagnozować tego co najważniejsze, by zacząć wcześniej zapobiegać by choroba nie rozwijała się tak i nie niszczyła tyle narządów.

Nigdy nie sądziłam, że będę musiała kogokolwiek prosić o taką pomoc, gdyż zawsze dążyłam sama do wszelkich celów. Niestety teraz jest to nieosiągalne. Zwracam się o pomoc do ludzi dobrego serca – nie proszę was o kwoty, które przekraczają wasze możliwości finansowe, lecz o wsparcie mnie „symboliczną złotówką” z góry bardzo dziękuję za zrozumienie.

Przekaż darowiznę

Wpłaty prosimy kierować na konto:
Fundacja Sedeka

Alior Bank SA, nr rachunku:
93 2490 0005 0000 4600 7287 1845

Tytułem: 11933 Kaliszuk Klaudia

Fundacja nie pobiera prowizji od wpłat darczyńców ani żadnych opłat za prowadzenie subkonta.

Przekaż 1% podatku

W formularzu PIT wpisz numer:
KRS 0000338389

W rubryce „Informacje uzupełniające - cel szczegółowy 1%” podaj:
11933 Kaliszuk Klaudia

Szanowni Darczyńcy, prosimy o zaznaczenie w zeznaniu podatkowym pola „Wyrażam zgodę”.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Dowiedz się więcej o plikach cookies.