
Cel
Spójrzcie na Kamilę dzisiaj. Stoi przy balkoniku. Mocno trzyma się rękami. Rehabilitant asekuruje jej ciało i pomaga w prowadzeniu nóg. Kamila próbuje zrobić krok. Potem następny. Każdy z nich wymaga ogromnego wysiłku i pomocy drugiej osoby.
Ale Kamila idzie. Jeszcze niedawno nie wiedzieliśmy, czy taki widok kiedykolwiek będzie możliwy. Dzisiaj widzimy efekty wielu miesięcy ciężkiej pracy i rehabilitacji. Widzimy też nadzieję. Niestety właśnie teraz pojawia się kolejny problem. Kończą się pieniądze na dalszą rehabilitację.
Nie chcemy dopuścić do tego, żeby walka Kamili zatrzymała się właśnie w momencie, kiedy jej organizm zaczyna odpowiadać na miesiące ćwiczeń.
Wszystko zmieniło się w jednej chwili. Kamila była w zaawansowanej ciąży. Była mamą, żoną, kobietą mającą swoje plany i czekającą na narodziny dziecka. Nagle straciła władzę w nogach. Rozpoczęła się dramatyczna walka o zdrowie jej i dziecka. Konieczne było cesarskie cięcie. Na świat przyszła Antonina. U Kamili lekarze wykryli krwiaka w okolicy kręgosłupa. Doszło do krwawienia do kanału kręgowego i ucisku na rdzeń. Konieczna była pilna operacja. Po niej przyszła diagnoza, której nikt nie chciał usłyszeć. Paraliż od klatki piersiowej w dół. W jednej chwili zwyczajne życie młodej mamy zostało zastąpione przez wózek, leczenie i walkę o odzyskanie choć części utraconej sprawności. Nie wiedzieliśmy wtedy, jak wiele uda się odzyskać. Wiedzieliśmy tylko, że trzeba próbować.
Zaczęła się długa walka o sprawność. Od początku było jasne, że jeśli Kamila ma odzyskać możliwie największą samodzielność, potrzebna będzie długa i systematyczna rehabilitacja. Nie było żadnej gwarancji. Były za to kolejne godziny ćwiczeń. Dzień po dniu. Tydzień po tygodniu. Miesiąc po miesiącu. Aż wreszcie ta praca zaczęła przynosić efekty.
Dzisiaj Kamila samodzielnie porusza się na wózku. Podczas rehabilitacji, z pomocą rehabilitanta, potrafi wstać z wózka przy balkoniku. A potem zaczyna się najtrudniejsza część. Próbuje chodzić. Rehabilitanci pomagają jej utrzymać ciało i prowadzić nogi. Każdy krok wymaga koncentracji, siły i ogromnego wysiłku. Ale te kroki się pojawiają.
Powoli wraca również czucie. To kolejny bardzo ważny element tej historii. Kamila zaczyna odczuwać zmiany wewnętrznie w obrębie tułowia, a poniżej pasa czucie zaczyna pojawiać się również w prawej nodze. Dla zdrowego człowieka może wydawać się to czymś niewielkim. Dla Kamili każdy taki sygnał ma ogromne znaczenie. Pokazuje przede wszystkim jedno: warto dalej pracować. Nie wiemy, dokąd zaprowadzi Kamilę ta droga. Nie chcemy też składać obietnic efektów, których nikt nie może zagwarantować. Chcemy natomiast wykorzystać każdą możliwość dalszej poprawy jej sprawności.
Bardzo chcielibyśmy za kilka miesięcy móc powiedzieć: „Udało się. Kamila zrobiła swoje pierwsze samodzielne kroki.” Żeby jednak miała szansę dalej do tego dążyć, rehabilitacja nie może się zatrzymać. Pieniędzy wystarczy już tylko do końca kolejnego miesiąca. I tutaj dochodzimy do powodu, dla którego prosimy Was o pomoc. Rehabilitacja neurologiczna jest długotrwała i bardzo kosztowna.
Chcemy stworzyć konkretny plan na najbliższe dwa lata i dać Kamili czas na systematyczną pracę bez ciągłego strachu, że za chwilę zabraknie pieniędzy na kolejne zajęcia. Regularna rehabilitacja dwa razy w tygodniu kosztuje około 3 500 zł miesięcznie. Rocznie oznacza to wydatek około 84 000 zł. Ale regularne zajęcia to nie wszystko. W ciągu najbliższych dwóch lat chcielibyśmy zapewnić Kamili również co najmniej 8 dwutygodniowych, intensywnych turnusów rehabilitacyjnych. To czas znacznie intensywniejszej pracy nad sprawnością i możliwość skoncentrowania się na konkretnych celach rehabilitacyjnych. Koszt jednego takiego turnusu wynosi około 15 000 zł. Osiem turnusów to kolejnych 120 000 zł.
Łącznie to ogromna kwota, ale jeśli pomoże wiele osób, nawet niewielkie wpłaty mogą razem stworzyć coś naprawdę dużego. Nie ma zbyt małej pomocy. Każda wpłata przybliża Kamilę do kolejnej godziny rehabilitacji, kolejnego turnusu i kolejnej próby wykonania kroku.
Przekaż darowiznę
Wpłaty prosimy kierować na konto:
Fundacja Sedeka
Alior Bank SA, nr rachunku:
93 2490 0005 0000 4600 7287 1845
Tytułem: 13061 Pacha Kamila
Fundacja nie pobiera prowizji od wpłat darczyńców ani żadnych opłat za prowadzenie subkonta.
Przekaż 1,5% podatku
W formularzu PIT wpisz numer:
KRS 0000338389
W rubryce „Informacje uzupełniające - cel szczegółowy 1,5%” podaj:
13061 Pacha Kamila
Szanowni Podatnicy, prosimy o zaznaczenie w zeznaniu podatkowym pola „Wyrażam zgodę”.