Pomiń linki nawigacyjne i przejdź do treści strony

KRS:

KRS:

13202 Dziobek Jerzy

Cel

Nasz tata, człowiek o wielkim sercu, miał poważny wypadek. Został potrącony przez innego kolarza, w wyniku czego doznał bardzo poważnego urazu kręgosłupa i rdzenia kręgowego w odcinku szyjnym. Obecnie jest sparaliżowany czterokończynowo. Nie jest w stanie samodzielnie jeść ani połykać, okresowo potrzebuje też mechanicznego wspomagania oddechu. W jednej chwili życie jego i całej naszej rodziny zupełnie się zmieniło.

Tata zawsze był ogromnym pasjonatem sportu i aktywnego życia. Przez lata grał w piłkę nożną, jeździł na rowerze szosowym i górskim, biegał, jeździł na rolkach oraz na nartach zjazdowych i biegowych. Kochał chodzić po górach i regularnie ćwiczył na siłowni. Ruch, sport i aktywność były po prostu nieodłączną częścią jego życia. Niedawno przeszedł na emeryturę i miał mnóstwo planów na przyszłość. Czekał, aż mama do niego dołączy, by mogli razem podróżować, chodzić po górach, jeździć na wycieczki i po prostu cieszyć się spokojniejszym, wspólnym życiem.

Jest także najlepszym dziadkiem na świecie dla trójki wnuków, w których wychowaniu zawsze uczestniczył. Jego najmłodsze „oczko w głowie” ma teraz zaledwie trzy lata. Z powodu wypadku, nie widział ich od wielu tygodni. Jesteśmy bardzo zżytą rodziną, również mocno związaną ze sportem i naszym klubem sportowym. Tata od lat był częścią tego wszystkiego razem z nami. Pomagał, angażował się, uczestniczył w wydarzeniach i wyjazdach sportowych. Zawsze mogliśmy na niego liczyć.

Przez 34 lata był przewodniczącym zakładowej organizacji związkowej. Wieloletni współpracownik określił go następującymi słowami: „To nie była dla niego tylko praca. Działalność związkowa stała się całym jego życiem i wykraczała daleko poza ramy wypełniania obowiązków. Niezliczoną ilość razy angażował się w pomoc ludziom. Pomagał rozwiązywać również prywatne problemy, korzystając ze swoich ogromnych pokładów empatii i potrzeby pomocy drugiemu człowiekowi. Przez cały ten czas był gotowy w każdej chwili poświęcić swój prywatny czas dla innych, wypełniając swoje związkowe obowiązki, ale przede wszystkim robił to z własnej potrzeby pomocy i wspierania innych, którzy znaleźli się w trudnych sytuacjach życiowych i zawodowych.”

Od wielu tygodni tata przebywa na oddziale intensywnej terapii, gdzie każdego dnia walczy o życie i powrót do stabilnego stanu. W tym czasie przeszedł już dwie ciężkie operacje ratujące życie a także zabieg tracheostomii i gastrostomii. To był i nadal jest bardzo trudny czas, ale tata ciągle walczy, a my razem z nim. Teraz najważniejsza jest dla niego intensywna i specjalistyczna rehabilitacja. Niestety w ramach publicznej opieki zdrowotnej na tą chwilę i w takim stanie, nie ma odpowiedniego ośrodka rehabilitacyjnego, który mógłby go przyjąć. Jedyną możliwością pozostaje prywatny ośrodek rehabilitacyjny, a taki pobyt wiąże się z ogromnymi kosztami (kilkadziesiąt tysięcy złotych miesięcznie). Dlatego zwracamy się z prośbą o pomoc i zbieramy środki, żeby tata dostał szansę na rehabilitację i mógł dalej walczyć o odzyskanie choć części sprawności i samodzielności.

Wiemy, że jego życie już nigdy nie będzie wyglądało tak, jak przed wypadkiem. Mimo to bardzo chcemy, żeby mógł wrócić do domu, być z rodziną, patrzeć, jak dorastają jego wnuki i nadal być częścią naszego wspólnego życia. Przez lata, działając w naszym klubie, sami niejednokrotnie angażowaliśmy się w pomoc innym i organizowaliśmy zbiórki dla osób, które jej potrzebowały. Nigdy nie przypuszczaliśmy, że sami znajdziemy się w takiej sytuacji. Dziś to nasza rodzina potrzebuje wsparcia, dlatego zwracamy się do Was z prośbą o pomoc dla naszego taty.

Rodzina, przyjaciele i współpracownicy zawsze kochali go i szanowali za to, jakim jest człowiekiem. Wiedzieli, że zawsze można na niego liczyć i pomoże każdemu, kto tego potrzebuje. Teraz on sam potrzebuje pomocy. Potrzebuje modlitwy, wiary, dobrej myśli, ale także środków na rehabilitację, która może dać mu szansę na odzyskanie choć części sprawności i samodzielności.

Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, żeby dostał tę szansę i mógł walczyć o każdą możliwą do odzyskania sprawność i choć część swojej niezależności.

Kochające dzieci, Kasia i Marcin

Data ostatniej aktualizacji opisu: 9 września 2026

Przekaż darowiznę

Wpłaty prosimy kierować na konto:
Fundacja Sedeka

Alior Bank SA, nr rachunku:
93 2490 0005 0000 4600 7287 1845

Tytułem: 13202 Dziobek Jerzy

Fundacja nie pobiera prowizji od wpłat darczyńców ani żadnych opłat za prowadzenie subkonta.

Przekaż 1,5% podatku

W formularzu PIT wpisz numer:
KRS 0000338389

W rubryce „Informacje uzupełniające - cel szczegółowy 1,5%” podaj:
13202 Dziobek Jerzy

Szanowni Podatnicy, prosimy o zaznaczenie w zeznaniu podatkowym pola „Wyrażam zgodę”.

Zarządzaj plikami cookies
Przejdź do treści