Pomiń linki nawigacyjne i przejdź do treści strony

Podziękowanie za wsparcie Urszuli Kozłowskiej podczas maratonu zumby

Otrzymaliśmy od Pana Antoniego Kozłowskiego, męża Pani Urszuli, zmagającej się z chorobą nowotworową, wzruszającą relację z Charytatywnego Maratonu Zumby, podczas którego zbierane były pieniądze na leczenie naszej podopiecznej.

Chciałem się podzielić z Państwem informacjami na temat zapowiadanego Charytatywnego Maratonu Zumby, który odbył się w ostatnią niedzielę [1 października] w Ośrodku Sportu i Rekreacji w Świdnicy.

Przyznam się, że z pewną obawą obserwowałem przygotowania do tej imprezy. Grupa bardzo młodych osób (znajomych moich dzieci) zaangażowanych w tę imprezę biegała po instytucjach, firmach, a nawet osobach prywatnych w poszukiwaniu sponsorów. 

Ula, jako pisarka, jest osobą dość znaną w Polsce, ale (paradoksalnie) bardzo mało znaną w Świdnicy mimo, iż mieszkamy tu w zasadzie od urodzenia. Tak więc im bardziej zbliżał się termin imprezy, tym mniej wiary miałem w jej powodzenie. W sobotę, dzień przed maratonem, pomagałem skręcać scenę i przyznam się, że myślałem o tym co powiedzieć żonie, gdy zaliczymy klapę.

W niedzielę pojechałem zobaczyć co tam się dzieje i… pierwsze co zobaczyłem, to prawdziwy tłum ludzi tańczących na parkiecie.

Ponadto syn zakomunikował mi, że jest problem z puszkami – jest ich za mało (a było ich 6) i pieniążki trzeba w nich „ubijać”, bo się nie mieszczą! 🙂

Było cudownie. Organizatorzy dokonali cudu. Dzieci, i nie tylko dzieci, szalały na parkiecie razem z zawodowymi instruktorami zumby. Były pokazy capoeiry. Były ciastka, które wypiekły organizatorki. Licytacja kilku książek Uli i okolicznościowego medalu. Było stoisko z panią dietetyczką. Malowanie buzi dzieciaczkom, a nawet fotobudka. 

Sponsorzy zaszaleli. Nagród dla uczestników (rozdawanych w formie losowania numerków z bransoletek – wejściówek) była cała masa. 

Gdy wróciliśmy po imprezie do domu i opowiadaliśmy Uli jak to wyglądało, miała łzy w oczach. Po przeliczeniu pieniędzy z puszek i podpisaniu protokołu Ula powiedziała, że patrząc na te pieniążki, widzi za każdym grosikiem dobrego człowieka chcącego jej pomóc. 

W sumie zebraliśmy blisko sześć tysięcy złotych. Niesamowite!

W załączeniu artykuł, który ukazał się dzień po maratonie:  http://swidnica24.pl/wytanczyli-miesiac-terapii/.* A w załączeniu kilka zdjęć z tej imprezy.

Pozdrawiam

Antoni Kozłowski

Warto pomagać! Warto brać udział w takich akcjach! Zachęcamy do wsparcia Pani Urszuli Kozłowskiej (informacje na stronie: 11292 – Grupa OPP – Pomóżmy Urszuli Kozłowskiej wygrać z rakiem).

*Źródło: www.swidnica24.pl